Namierzalni Bezpłatny mini-audyt

Realizacje

Strony i aplikacje, które możesz otworzyć i sprawdzić

Nie szablony, tylko działające strony i aplikacje, plus jedna makieta, przy której piszę wprost, że to makieta. Dwie aplikacje wypróbujesz od razu tutaj: klikasz jak użytkownik i widzisz, co w tym czasie robi serwer.

Realizacje

Trener personalny, gabinet fizjoterapii, agencja i firma transportowa

Cztery różne firmy i jeden wymóg: strona ma przynosić klientów i zysk, a nie tylko ładnie wyglądać.

Dziennik jedzenia ze skanerem kodów na telefonie, podsumowanie tygodnia i podsumowanie bloku treningowego w aplikacji Kuźni Grubego

Kuźnia Grubego, trener personalny

Strona firmowa z aplikacją do prowadzenia podopiecznych

Trener prowadził podopiecznych w arkuszach Excel. Plan w jednym pliku, pomiary w drugim, wyniki z sali w telefonie, dieta w cudzej aplikacji. Zamiast kolejnego arkusza dostał stronę, w której to wszystko pracuje w jednym miejscu, i rozwija ją etap po etapie.

  • Strona publiczna z ofertą plus panel po zalogowaniu: osobny dla trenera, osobny dla podopiecznego. Każdy widzi tylko swoje dane.
  • Plan trener układa sam z biblioteki ćwiczeń, na komputerze albo na telefonie. Podopieczny wykonuje go w trybie treningu: ciężar i powtórzenia wpisuje jedną ręką, między seriami, z timerem przerwy.
  • Dziennik jedzenia jak w aplikacjach do liczenia kalorii, tylko z celem ustawionym przez trenera: skaner kodu kreskowego, baza produktów, sumy dnia wobec celu. Trener widzi dziennik na karcie podopiecznego.
  • Poczta pracuje sama. W każdy poniedziałek trener dostaje raport tygodnia każdego podopiecznego, liczony z jego własnych liczb, bez sztucznej inteligencji, która potrafi zmyślać. Ostrzeżenie o bólu albo o ryzyku przychodzi mailem od razu.
  • Podopieczny widzi podsumowanie tygodnia i podsumowanie bloku: co się zmieniło, czy był progres, o ile poszły pomiary, sylwetka z pomiarów. Pochwała tylko wtedy, gdy jest za co.
  • Warstwa bezpieczeństwa: ankieta zdrowotna na start, limity i ostrzeżenia przy bólu. Ostrzeżenie nigdy nie blokuje treningu, tylko daje znać trenerowi.
  • Moduł rehabilitacji: sprawa z fazą i kryteriami przejścia, plany po zabiegach z ograniczeniami liczonymi od daty operacji, krótkie mini-sesje w ciągu dnia.
  • Ranking z odznakami, pomiary ciała z wykresami, wersja polska i angielska, wczytanie dawnych arkuszy. Aplikacja działa w chmurze z własną bazą danych.
  • Dwadzieścia etapów pracy. Każdy etap trener odbiera na działającej aplikacji, nie na prezentacji.

Jeśli prowadzisz podopiecznych, pacjentów, kursantów albo klientów w arkuszach, to samo mogę zbudować w Twojej stronie. Uczciwie: aplikacja to większy projekt niż strona. Zaczynam od strony i jednego modułu, resztę dokładam, gdy pierwszy działa.

Chcesz poklikać w aplikacji? Napisz, podam login i hasło do kont testowych Kuźni Grubego, osobno dla trenera i dla podopiecznego.

Kalendarz dnia po gabinetach na komputerze i pulpit recepcji z listą spraw do załatwienia na telefonie, aplikacja Klinika Atlas

Klinika Atlas, aplikacja dla placówki fizjoterapii, nazwa zmieniona

Kalendarz, karta pacjenta, sesja z płatnością i przypomnienia w jednej aplikacji zespołu

Zaprojektowałem ją dla placówki fizjoterapii i ortopedii. Dziś aplikacja pracuje w tej placówce, więc do środka nie wpuszczam. Pokazuję ją na żywo na rozmowie. Klinika Atlas to nazwa wymyślona, tak samo jak osoby i kwoty na obrazku.

  • Trzy wejścia, trzy różne dni pracy: recepcja widzi listę spraw do załatwienia, specjalista swoich pacjentów na dziś, właściciel obłożenie i pieniądze.
  • Nowa wizyta z podpowiedzią wolnych terminów. Aplikacja pilnuje kolizji specjalisty, gabinetu i grafiku, zanim wizyta trafi do kalendarza. Seria dziesięciu zabiegów zapisuje się jednym ruchem.
  • Pacjent nic nie instaluje i nigdzie się nie loguje. Dostaje link, potwierdza albo odwołuje wizytę jednym dotknięciem, a recepcja widzi, kto nie potwierdził.
  • Ekran sesji zapisuje notatkę w tle, więc nic nie ginie, gdy pacjent zawoła w połowie zdania. Płatność przy sesji: gotówka, karta, przelew.
  • Właściciel dostaje raporty miesiąc do miesiąca i ekran „Potencjał”: ile wolnych godzin dało się jeszcze sprzedać, z kalkulatorem stawek, obłożenia i kosztów stałych.
  • Każda zmiana i każde zajrzenie w kartę pacjenta zostawia ślad w dzienniku. Specjalista nie widzi cudzych notatek, recepcja nie widzi treści sesji. Pilnuje tego baza danych, nie dobra wola programisty.

Niżej zapiszesz wizytę w symulacji i zobaczysz, co w tym czasie robi aplikacja.

Ekran lekcji z makiet platformy szkoleniowej Medicentrum: nagranie, kluczowe punkty z minutą nagrania, rozdziały i pytania sprawdzające

Medicentrum Ruch i Zdrowie, gabinet fizjoterapii i ortopedii, Zielona Góra

Platforma szkoleniowa pod marką gabinetu, nie pod marką dostawcy

Gabinet szkoli innych fizjoterapeutów i ma wiedzę, którą chce sprzedawać poza swoim miastem. Gotowe platformy kursowe dają cudze logo, cudzy adres i odtwarzacz wideo. Tu kursant loguje się na adresie gabinetu, widzi jego logo i nie widzi, kto to zbudował.

  • Lekcja z nagrania albo z prezentacji: film, transkrypt, kluczowe informacje i pytania podsumowujące. Każda odpowiedź, dobra czy zła, pokazuje wyjaśnienie z minutą nagrania, do której trzeba wrócić.
  • Egzamin z całego kursu losowany z puli pytań. Wynik nie pokazuje klucza odpowiedzi, tylko luki: która lekcja, który fragment do powtórzenia. Po zdaniu certyfikat PDF w imieniu gabinetu, z numerem w rejestrze.
  • Wyszukiwarka w materiałach ze słownikiem pojęć: „ACL”, „więzadło krzyżowe przednie” i angielska nazwa prowadzą do tego samego fragmentu, bez wpisywania wariantów ręcznie.
  • Fiszki z powtórkami w rosnących odstępach, notatki przypięte do minuty nagrania albo do slajdu, zakładki, lista „do zrobienia” i pytanie do prowadzącego wprost z lekcji.
  • Panel prowadzącego: wgrywa nagranie, przegląda materiał przygotowany z transkryptu i zatwierdza każdą pozycję osobno. Nic nie trafia do kursanta bez jego kliknięcia, a braki w nagraniu są oznaczone, nie dopisane.
  • Zabezpieczenia jak w produkcie płatnym: regulamin z akceptacją, jedno logowanie naraz i wykrywanie współdzielenia konta, logowanie dwuskładnikowe dla prowadzących, kopie bazy, baza danych we Frankfurcie.
  • Kilkanaście etapów pracy, każdy odebrany na działającej platformie. Pierwszy kurs testowy: 14 lekcji o urazie więzadła krzyżowego przedniego.

Stan na wrzesień 2026: platforma działa na adresie roboczym, trwa podpinanie domeny gabinetu i podpisywanie umowy o powierzeniu danych. Wyników nie pokażę, dopóki nie wejdą pierwsi kursanci.

Ta sama platforma może działać pod adresem innego gabinetu, szkoły albo firmy szkoleniowej: własne logo, własne kursy, własni kursanci, osobna baza wiedzy.

Makieta aplikacji rehabilitacyjnej: tabela planu pacjenta u fizjoterapeuty i telefon pacjenta z timerem przerwy między seriami

Medicentrum Ruch i Zdrowie, makieta pokazana klientowi

Plan rehabilitacji, który pacjent wykonuje seria po serii, a nie otwiera raz jako PDF

Pacjent wychodzi z gabinetu z planem w PDF-ie albo na zdjęciu z WhatsAppa. W środę przy suwnicy nie pamięta, czy trzy serie po dziesięć, czy cztery po osiem. Fizjoterapeuta na kolejnej wizycie słyszy „chyba robiłem” i układa następny plan na jego pamięci, nie na danych.

  • Fizjoterapeuta układa plan w tabeli, którą już zna: ćwiczenie, serie, powtórzenia, przerwa, tempo, RIR, uwaga dla pacjenta. Z szablonu albo od zera, z własną biblioteką ćwiczeń i filmami nagranymi w gabinecie.
  • Pacjent widzi na telefonie jedną serię, nie całą tabelę: wpisuje ciężar, powtórzenia i ból, timer przerwy odlicza sam, duże przyciski pod jedną rękę na sali.
  • Zapisana jest każda seria, nie samo słowo „zrobione”. Fizjoterapeuta widzi, co pacjent faktycznie zrobił, ile go bolało i ile treningów ominął, zanim usiądzie z nim na wizycie.
  • Uwaga pacjenta trafia do jego fizjoterapeuty z całym kontekstem: plan, ćwiczenie, seria, ciężar, dzień. Plany mają wersje, więc historia rehabilitacji jest czytelna miesiące później.
  • Aplikacja pod adresem i marką gabinetu. Nie diagnozuje, nie zmienia planu sama i nie udaje lekarza: decyduje fizjoterapeuta, aplikacja pilnuje wykonania.

To makieta, nie działająca aplikacja. Pokazałem ją klientowi we wrześniu 2026 i czeka w kolejce do budowy. Silnik będzie ten sam, który pracuje u trenera personalnego w Kuźni Grubego, więc to nie jest rysunek na życzenie.

Kalkulator utraconych zleceń na komputerze i strona główna namierzalni.pl na telefonie

Namierzalni, własna strona agencji

Strona, na której sprawdzisz, czy sam robię to, co sprzedaję

Ta strona jest moim warsztatem pokazowym. Każdą rzecz, którą obiecuję w ofercie, możesz tu zmierzyć sam, zanim do mnie napiszesz.

  • Strona bez WordPressa i bez wtyczek. Nie ma czego aktualizować i nie ma co się zepsuć w nocy.
  • Strona stoi na serwerach rozłożonych po całym świecie, więc otwiera się szybko u każdego. Poprawkę wprowadzam raz, publikacja dzieje się sama.
  • Nic nie ładuje się z obcych serwerów i Google nie dostaje żadnych danych o odwiedzającym, dopóki nie kliknie zgody. Zabezpieczenia takie, jakie zalecam klientom.
  • Przed każdą publikacją strona przechodzi automatyczne sprawdzenie: tytuły i opisy podstron, mapa strony dla Google, działające adresy. Błąd nie wychodzi na świat.
  • Trzy sposoby, żeby zacząć: formularz bezpłatnego mini-audytu, kalkulator utraconych zleceń i krótka ankieta, którą wypełniasz zamiast długiej rozmowy o wymaganiach.
  • Blog z poradami, które sprawdzisz u siebie w minutę. Każda podstrona ma własny obrazek, gdy ktoś wklei link na Facebooku albo w wiadomości.

Google ocenia szybkość stron w skali do 100 punktów, narzędziem PageSpeed Insights. Ta strona ma na telefonie 99 punktów, pomiar z 4 września 2026. Rano tego dnia było 93. Nie obiecuję, że Twoja strona dostanie tyle samo, bo zależy to od serwera, wtyczek i zdjęć, które na niej trzymasz.

Wpisz w Google „PageSpeed Insights”, wklej tam namierzalni.pl, potem adres swojej strony, i porównaj. To zajmuje minutę.

Strona główna daaram.pl: nagłówek Transport, który dowozi, od 1991 roku, dwa przyciski Zleć transport i Umów przegląd

Daaram Sp. z o.o., Dąbrowiec koło Żar

Transport, stacja kontroli pojazdów i serwis Ford Trucks na jednej stronie

Firma z flotą ponad 100 ciężarówek i dwoma zupełnie różnymi klientami: spedycją, która zleca transport, i kierowcą z okolicy, który chce zrobić przegląd. Stara strona nie mówiła ani do jednego, ani do drugiego.

  • Nowa strona na WordPressie: hero z dwoma wejściami, „Zleć transport” i „Umów przegląd”, z osobnymi numerami telefonu.
  • Pełny cennik badań technicznych z wyszukiwarką, która rozumie „osobówka”, „tir” i „hak”, zamiast tabeli z 48 pozycjami do przewijania.
  • Konkrety zamiast lania wody: liczby floty, godziny każdego działu, pytania i odpowiedzi na ośmiu podstronach usług.
  • Porządek pod maską: nagłówki bezpieczeństwa, ukryte loginy, limit prób logowania, ujednolicone dane firmy na stronie i w Google.

Strona wystartowała we wrześniu 2026. Wyniki w Google pokażę tutaj, gdy je zmierzę, nie wcześniej.

Twoja strona może być następna na tej liście

Zaczynam od bezpłatnego mini-audytu: sprawdzam, co masz dziś, i mówię wprost, czy stronę lepiej poprawić, czy wymienić. Bez zobowiązań.

Zamów bezpłatny mini-audyt
ZadzwońMini-audyt